• Wpisów:24
  • Średnio co: 51 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:36
  • Licznik odwiedzin:5 590 / 1288 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Na końcu włożył mi język do ust i ugryzł moją dolną wargę...... Potem odsunęli się od siebie
D: I ?
B: Fajnie, fajnie. Ale ja nie zmienię zdania
D: Czemu ? Przecież jestem miły, romantyczny, całuję cię. Co mam zrobić ?
B: Nic. Musisz czekać i tyle
D: Dobrze, ale wiecznie czekać nie będę - powiedział i poszedł
B: Ej ! A kto to weźmie
D: Sama sobie radź
Myślałam, że zaraz urwę mu głowę. Przyszłam tu na piknik, a on sobie tak po prostu idzie. Zostawiłam te wszystkie rzeczy i poszłam do hotelu.
Weszłam do pokoju, a tam siedział Lucas i rozmawiał z dziewczynami.
B: Oj przepraszam
Lu: Nic sie nie stało. Możesz tu być, bo to twój pokój
B: Mogę iść
Lu: Nie, zostań
Tak jak mi powiedział zostałam. Słuchałam całej rozmowy. Lucas mówił do nich spokojnie. Wytłumaczył im wszystko. Lucas wybrał Sarę. W oczach Sary widziałam wielkie szczęście, Hanna pogodziła się z tym. Na koniec wszyscy się przytulili. Jednak Lucas to osoba, która umie powiedzieć coś bez krzywdzenia innych. Hanna gdzieś poszła, a Sara od razu rzuciła się na chłopaka. Zaczęli się całować, więc wyszłam. Nie chciałam im przeszkadzać. Wyszłam z pokoju, a na korytarzu zobaczyłam....


13 rozdział napisany c:
Miło mi, że ktoś skomentował poprzedni wpis
Szacuję, że ostatni rozdział to 20 c:
Ale pewna nie jestem
Pa <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
L: .....
L: Ja..nie wiem. Obie są świetne
B: No, ale pomyśl
L: Sara jest słodka, lubię się z nią droczyć, chodzić na spacery. Z Hanną lubię się wygłupiać i śmiać. Trudny wybór
B: One są skłócone przez ta sytuację. Zrób coś. Wybierz jedną.
L: No dobra. Spróbuję
B: Ok. Ja już idę, a ty przemyśl wszystko
Po rozmowie z Lucasem wyszłam z pokoju chłopaków. W drodze do swojego pokoju natknęłam się na Damiena:
D: Hej śliczna - puścił mi oczko
B: Cześć - uśmiechnęłam się
D: O czym gadałaś z Lucasem ? - spytał
B: Jeśli cię to interesuje to się go spytaj, bo ja jestem tą sprawą zmęczona - oparła się o ścianę
D: Może na rozluźnienie.... chcesz iść ze mną na piknik - spytał. Czekał kilka dłuższych sekund na odpowiedź
B: A wiesz ? To dobry pomysł
D: To przyjdę po ciebie za kilka minut
B: Ok, to do zobaczenia
Weszłam do pokoju. Tam siedziała w nim tylko Sara. Pewnie Hanna szybko nie wróci do pokoju. Chciałabym aby wszystko się ułożyło. No, ale trzeba czekać. Przebrałam się w granatową przewiewną sukienkę na ramiączka do przed kolan, wzięłam ze sobą małą torebeczkę, założyłam delikatne, brązowe sandały i czekałam na chłopaka. Po 3 minutach usłyszałam pukanie. Otworzyłam, tam stał Damien z koszykiem.:
D: Idziemy ?
B: Pewnie
Wyszliśmy z hotelu i poszliśmy na łąkę. Damien rozłożył koc przy drzewie, w cieniu. Ja usiadłam na nim, a obok mnie Damien. Oparliśmy się o duże drzewo zasłaniające gorące promienie słoneczne. Jedliśmy ciastka i takie tam. Po chwili poczułam na rękę na mojej. Wiedziałam, że to Damien.:
B: Co ty ....?
D: No co - zaśmiał się
B: No co robisz ?
D: Siedzę
B: A ręka - spytałam, wiedziałam, że droczy się ze mną
D: A no leży sobie
B: A gdzie ?
D: No na twojej dłoni
B: Dlaczego ?
D: Bo, bo tak jakoś
B: Do czego zmierzasz ? Co ? - spojrzałam na niego pytająco
D: No próbuję cię jakoś pocałować
B: Nie lepiej tak po prostu to powiedzieć ?
D: Może i lepiej, ale wolałem to tak rozegrać
Damien powolutku zbliżał się do mojej twarzy. Chwilę później poczułam jego usta na moich. Na początku lekko je cmoknął. Później trzymał usta na moich ustach. Potem zaczął mnie namiętnie całować. Podobało mi się to. Na końcu włożył mi język do ust i ugryzł moją dolną wargę......


Ciągle takie przerwy robię, ale i tak tutaj nikt nie zagląda.
Spróbuję choć nie obiecuję dodawać częściej rozdziały.

Może zauważył ktoś, że tytuł wpisu nie jest taki jak zawsze. No dodatkowo informacja jest o końcu. Tak powoli kończę z opowiadaniami. Jeśli byście chcieli to będzie 2 sezon c:
 

 
D:......
D: Może na początku
B: Ugh
D: Ale teraz jest inaczej
B: Wiesz mam propozycję
D: Jaką ?
B: Zostańmy kuplami
D: Spoko. Tak może być
B: Dobra, teraz idź jutro do szkoły trzeba iść
Cały dzień przesiedziałam z moimi przyjaciółkami. Malowałyśmy paznokcie, jadłyśmy ciastka, oglądałyśmy filmy. Około 22 poszłyśmy spać. Ja miałam łóżko koło okna, więc wpatrywałam się uważnie w gwieździste niebo. Po chwili zasnęłam.
Rano obudziłam się jako pierwsza. Szybko weszłam do łazienki. Następnie ubrałam się w:
Następnie lekko skręciłam włosy i byłam gotowa. Lecz musiała czekać na moje leniwe lokatorki ^^.
Gdy byłyśmy już gotowe poszłyśmy do szkoły. Tak jak w szkole zawsze nudy i nudy. Mieliśmy lekcje aż do 15.00. Po lekcjach stwierdziłyśmy, że należy nam się mały relaks po tej nudnej szkole. Poszłyśmy do takiej ślicznej restauracji. Zajęłyśmy miejsca na tarasie:
Wszytskie zamówiłyśmy po kawałku szarlotki. Warto było tu wstępować. Zaczęłyśmy rozmowę o chłopakach:
S: I jak tam z Damienem - Sara zwróciła się do mnie
B: Niby jak ma być. Jesteśmy kumplami
H: Jasne, jasne - zaczęły chichotać
B: Ej no dziewczyny ja mówię serio.
S: niech Ci będzie - wzięła kawałek szarlotki do ust
B: A jak Ci się układa z Lucasem - zwróciłam się do Sary
S: Dobrze, nawet bardzo dobrze. Chyba coś z tego będzie
H: Co ? Przecież Lucas leci na mnie
I tak zaczęła się kłótnia. Dziewczyny rozeszły się. Ja zostałam sama przy stole i ja musiałam za wszystko zapłacić. Teraz moim zadaniem będzie jakoś je pogodzić. Nie siedziałam tam dłużej i wróciłam do pokoju. Weszłam a tam obie siedzą na swoich łóżkach nie odzywając się do siebie.:
B: Ej dziewczyny, nie warto się kłócić o chłopaka
S: Tak, bo uważasz, że Lucas jest...
B: Nie, tylko. Dobra nie ważne wreszcie dowiecie się, że lepiej nie kłócić się o jakiegoś chłopaka
H: To nie jest takie proste - wyszła
B: Hanna czekaj
S:.......
B: Pogadamy ?
S: Pewnie. Siadaj - usiadłam koło niej
B: Może rozwiąże to jakoś ?
S: Pewnie wyjdzie na to, że on mnie nie kocha. Wtedy co będę patrzeć jak Hanna się z nim mizia. NIE !
B: To zrobimy tak. Ja się go spytam, którą z Was kocha i wtedy jedna będzie musiała się z tym pogodzić.
S: Ok.
B: A nawet jeśli cię nie wybierze to wybierzemy się na miasto i ci kogoś tam znajdziemy - zaśmiałam się
S: Dobra, dobra. Idę coś zjeść. Idziesz ze mną ?
B: Nie, ja zejdę na chwilkę - Sara poszła
Wtedy po cichu zapukałam do pokoju Damiena i Lucasa. Otworzył mi Damien:
D: O hej
B: Cześć - uśmiechnęłam się
D: Po co przyszłaś ?
B: Nie przyszłam do ciebie tylko do Lucasa
D: A ok - posmutniał
B: To nic ważnego - pocałowałam do w policzek i poszedł.
Weszłam w głąb pokoju. Lucas leżał na łóżku i grał w jakąś grę.:
B: Cześć - pomachałam mu
L: Hej - odłożył telefon i usiadł
B: Mam do ciebie bardzo ważne pytanie
L: Ok. To pytaj
B: To jest ważne. Odpowiedz szczerzę. Kogo kochasz ? Sarę czy Hannę ?
L: .....


No hej
Chociaż dalej nie widać za dużego zainteresowania to pisze dalej.
Jak myślicie kogo wybierze Lucas ?

CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Poszłam do hotelu....
Weszłam szybko do swojego pokoju. Poszłam przebrać się w ubrania. Założyłam krótkie dżinsowe spodenki, jasną koronkową bluzkę na ramiączka i czarne baleriny. Następnie położyłam się na łóżku.
Odpoczęłam tylko z 5 minut ponieważ usłyszałam pukanie do drzwi. Spodziewałam się Sary, ale gdy otworzyłam drzwi ujrzałam Damiena.:
B: Czego znów ode mnie chcesz ?
D: Blanca przepraszam.
B: Przeprosiny to sobie wsadź....
D: No pogadaj ze mną
Chciałam zamknąć drzwi lecz udeżyłam nimi w Damiana a on upadł.
B: O bosze co ja zrobiłam - wciągnęła go do pokoju
Damien leżał na podłodze, a ja napiłam się wody. Przypomniało mi się, że przecież uczyłam się pierwszej pomocy. Uklękłam przy Damienie, oparłam się rękoma o podłogę i zbliżałam się do jego ust aby zrobić oddychanie usta usta. Byłam już blisko jego ust. Nagle Damien lekko się podniósł całując mnie. Całowaliśmy się. Ja lekko się podniosłam. Dalej się z nim całując. Nie chciałam tego kończyć lecz wreszcie odsunęłam się od niego i:
B: Co ty robisz ?!
D: Całuję cię
B: No chyba widzę. Ale nie możesz udawać, że zemdlałeś dlatego abyś wykorzystał to i mnie pocałował
D: Oj przecież wiem, że Ci się podobało
B: Przestań ! - krzyknęła i odsunęła się
D: Nie - podparł mnie o ścianę i trzymał
B: Puszczaj !
D: Nie !
Zaczął mnie namiętnie całować. Włożył mi język do ust. Hm.. musze przyznać, że nie chciałam tego przerywać. To było takie, takie...On tak świetnie całował. Czułam się na prawdę świetnie. Wreszcie lekko się odsunął, na końcu ugryzł moja wargę.
D: I jak ?
B: ......
D: Halo - zaśmiał się
B: Co ?
D: no pytam się czy Ci się podobało ?
B: Może...
D: Nie jesteś pewna ?
B: No właśnie nie
D: No to powtórka
B: Ok
Znów zaczął mnie całować, lecz teraz jego ręce wylądowały na moich biodrach. Ja oparłam moje ręce na jego klacie. Eh... nie chciałam tego kończyć.
D: A teraz ?
B: Bardzo
D: To co zostajemy parą ?
B: Chyba śnisz - podeszła do łóżka
D: Ej, a buziak ? Nie podobał się ? Źle całuję ?
B: Nie, po prostu to chyba norma, że całujesz się z dziewczynami
D: Ale nigdy z języczkiem
B: Czyli jestem tą wyjątkową osobą, która dostała buziaka z językiem ? - hahah
D: No....tak - zaśmiał sie
B: Nie dzięki nie chce być kolejną zaliczoną laską
D: Czy ja chce cię zaliczyć - pyta
B: A nie ?
D:......


Przepraszam BRAK WENY I CHĘCI
NADROBIĘ TO
PODOBAŁ SIE ?
PISZCIE

CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

musicismysweetlove
 
opkixx
 
Kochana masz nadal pisać opowiadania Są świetne i mam nadzieję, że nie przestaniesz tego robić tylko ze względu na małą liczbę komentarzy
Słoneczko, pisz, proszę, ja jestem Twoją wierna czytelniczką i nie mam zamiaru przestawać czytać Twoich opowiadań
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Była 12.00 więc poszłam spać.
Rano obudziłam się przez pewien dźwięk. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Sarę.:
B: co ty robisz ?
S: Ćwiczę - powiedziała robiąc brzuszki
B: A nie jest za wcześnie ? - popatrzyłam na zegarek stojący na moim stoliczku - jest 8 rano
S: Oj tam. Hana jakby co poszła, a ty wstawaj już. Świeci słońce, może wybrałybyśmy się na plaże ?
B: To nie jest zły pomysł. To jak się ubiorę i coś zjem. Ok ?
S: dobra. Ja idę pod prysznic - poszła
Ja podeszłam do szafy. Wybrałam białe, krótkie spodenki w czarne paski, luźną białą bluzkę i miałam rozpuszczone włosy. Włożyłam czarne krótkie coversy zeszłam na śniadanie. Nikogo na dole nie było, więc sama się obsłużyłam. Zjadłam naleśnika, popiłam go sokiem jabłkowym i kierowałam się w stronę pokoju. Po drodze zaczepiła mnie pewna osoba:
D: No he - powiedział pełen radości
B: Spadaj
D: Ej, co ja zrobiłem, że jesteś taka wściekła ?
B: Idź sobie stąd
D: Dopóki ie dowiem się co Ci jest nie ma szans abym się odczepił
B: No nic. Po prostu mam gorszy dzień
D: No weź - obioł mnie w pasie
B: Uspokój się. Nie jestem twoją dziewczyną - odsunęłam się od niego
D: Przecież wiem, że to ci wcale nie przeszkadza - podszedł do mnie bliżej
B: Wkurzasz mnie
D: Czyli jednak coś sie stało
B: tak, bo wczoraj stwierdziłam, że nie jesteś wart żadnej dziewczyny
D: Jesteś zazdrosna, bo tańczyłem z innymi laskami ?
B: Nie. Po prostu może pomyślał byś, że któraś z tych dziewczyn Cię kocha. I łamiesz jej serce, bo gdy widzi Cię z jeszcze inną ?
D: No co ty. Przecież te wszystkie laski, które skaczą koło mnie wcale mnie nie kochają. Tak jak ja wykorzystują mnie.
B: Dobra skończ- weszłam do pokoju już bez Damiena
S: Co tak długo ?
B: wiesz tak jakoś wyszło
S: No dobra, ja jestem już spakowana na plaże
B: ok, to daj mi 5 minut i ja też się przyszykuję
S: Ok - usiadła na łóżku
Wzięłam moją torbę. spakowałam do niej ręcznik, coś do picia i jedzenia. Następnie poszłam przebrać się w mój strój kąpielowy. Po 5 minutach wyszłam z łazienki i razem z Sarą wyszłyśmy z pokoju.:
D: O hej
B: Czego chcesz ?
D: Ja ? Niczego. Gdzie idziecie ?
S: Na..
B: Nie mów mu
S: Dlaczego mam mu nie mówić, że idziemy na plaże ?
B: Sara
S: No co ?
B: chodźmy, a ty nie idź za nami
Szłyśmy tylko 10 minut na plaże, ponieważ leżała ona koło hotelu. Rozłożyłyśmy koc, wbiłyśmy w ziemie duży parasol, posmarowałyśmy się filtrem i położyłyśmy się na kocu. Nagle usłyszałyśmy:
D: Cześć - otworzyłam oczy i ujrzałam Damiena w spodenkach kąpielowych.
B: Co ty tu robisz ?
D: Przyszedłem z Wami na plażę
B: Ale mówiłam...
S: Dobra daj mu tutaj z nami posiedzieć
**Damien**
Gdy tylko podszedłem do dziewczyn oniemiałem. Blanca miała piękną figurę, a ten strój.:
Wyglądała w nim... ślicznie.
**Blanca**
Damien ciągle się na mnie gapił. Było to trochę dziwne i wkurzające:
B: Co się tak gapisz ?
D: Nie nic
B: No dobra
D: Idziecie się kąpać ?
B: Nie ja nie idę
S: A ja pójdę tam do tej butki po zapiekankę. Zaraz wracam
Widać było, że zajmie jej to długo, bo kolejka nie miała końca.
D: no weź. Od tego jest morze aby się kąpać
B: Powiedziałam Ci coś. NIE
D: Jeśli nie chcesz iść to cię tam sam zabiorę
B: Co ? nie zdążyłam nic więcej powiedzieć, bo Damien wziął mnie na ręce i zaniósł do wody. Razem ze mną za nużył się wodzie.:
B: Co ty robisz ?
D: Chciałem się z tobą popływać
B: Wiesz co ? Denerwujesz mnie
D: No przestań. Chyba dobrze si bawiłaś
B: Nie - wyszłam z wody, wzięłam swoje rzeczy. Napisałam a kartce do Sary że jestem w pokoju. Poszłam do hotelu...

Przepraszam, że nie pisałam przez 6 dni.Nie miałam jakoś chęci i weny. Ale za to macie długi rozdział.

CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
zobaczyłam....Damiena z jakąś dziewczyną. Nie była to ta blondynka z którą całował się wcześniej. Była to tym razem dziewczyna o rudych włosach.
Całowali się bardzo bardzo czule. Trwało to długa, nawet nie wiem kiedy skończyli, bo wyszłam zamykając białe drzwi tak delikatnie, że nawet mrówka nie usłyszała by mojego wyjścia. Po raz pierwszy poczułam się źle. W sercu czułam taki mały, drobny ból. Tego czego jeszcze nigdy nie czułam. Ból, który przez jakiś czas zatrzymał si,e w moim sercu. Pomyślałam: "A może ja się zakocha..." "NIE!". Od razu wybiłam sobie z głowy tą myśl, ale później idąc do swojego pokoju znów naszły mnie te myśli. Ale ja myślałam, że nic do niego nie czuję, może przez to co mi wyznał ? Może te słowa, które wypowiedział dziś utkwiły w moim sercu. Przestałam o nim myśleć, bo przecież widać, że jednak woli te swoje dziewczyny. Cóż miłość jest taka jaka jest. Spróbuję o tym nie myśleć i samo przejdzie jak katar czy kaszel. Weszłam do pokoju, zapaliłam światło, zdjęłam buty i położyłam się na łóżku w tej pięknej sukience. Po 10 minutach postanowiłam przebrać się w moją ulubioną pidżamę i związałam włosy w kucyka.:
Była 12.00 więc poszłam spać.

Od teraz będą krótkie rozdziały abyście z niecierpliwością czekali na następny ^^
Jedynie w święta typu: 50 dni na blogu, 50 wpis.. będą wtedy dłuższe.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Podeszłam do drzwi i zapukałam....
do nich. Otworzył mi je Damien.:
D: Cześć - powiedział otwierając szeroko oczy
B: Hej, to idziesz na imprezę ?
D: Ale...
B: Nie, możesz iść. Ja też idę
D: Ok, to.. daj mi chwilkę
B: Jasne - wpuścił mnie do środka. Zaczął szukać ubrań w szafie. Wyjął z niej granatową koszulkę na krótki rękaw, niebieskią, głatką koszulę i beżowe spodnie. Do tego na koniec założył czarne conversy lekko uniósł włosy do góry i w około 5 minut był gotowy do wyjścia.:
D: Jestem gotowy - uśmiechnął się
B: No to chodźmy - razem wyszliśmy z pokoju. Zeszliśmy po schodach na dół. Na dole było zgaszone światło, było dużo lamp i kolorowych światełek. Na stołach leżały tace z jedzeniem. Wystój był piękny. Nagle podeszły do mnie roztańczone przyjaciółki.:
Ha: A jednak przyszłaś
B: W ostatniej chwili zmieniłam zdanie - powiedziałam i spojrzałam się na Damiena
Sa: Dobra my idziemy tańczyć, pa - odeszły
D: To może zatańczymy ?
B: Na razie nie mam ochoty
D: No ok, to ja idę na parkiet
B: Ok, ja idę do dziewczyn
Ja i Damien rozdzieliliśmy się. Poszłam do dziewczyn usiąść na kanapie. Poszłam do tzw. "barku" z sokami. Poprosiłam o colę z lodem. Następnie wróciłam na miejsce. Trochę się nudziłam, bo dziewczyny rozmawiały, śmiały się, a ja nie byłam w temacie. Postanowiłam znaleźć Damiena i z nim potańczyć. Ostatnio widziałam go jak tańczył z wieloma dziewczynami. Mogłam się po nim tego spodziewać ^^. Nigdzie nie mogłam go znaleźć, poszłam na górę poszukać go w jego pokoju. Bez pukania otworzyłam drzwi po cichu, zobaczyłam....

Piszcie jak się podobał rozdział (:
Jeszcze 10 wejść i będzie 700 odwiedzin ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Ha: Jutro odbędzie się ....
impreza.
Sa: No i odbędzie się ona około 21.00 do 2 w nocy
D: Oujea - krzyknął z radości
B: Ja nie idę
D: Oj przyjdziesz tylko jeszcze tego nie wiesz - powiedział i wyszedł
Sa: Gadaj co tu się działo ?
Ha: No właśnie. Dlaczego on tu był ? Co z nim robiłaś ? I dlaczego gadałaś z takim ciachem ?
B: Przyszedł tu nieproszony. Gadałam z nim. I nie to nie jest ciacho
Sa: No weź nawet jeśli Ci się nie podoba chociaż i tak wygląda to inaczej to i tak musisz przyznać, że to mega ciacho
B: No dobra to "ciacho", ale i tak ja nie patrze na wygląd tylko to co ktoś ma w środku
Ha: Nikt tak już nie gadać. Ładne ciacho to trzeba go mieć i tyle
Sa: Hana dobrze mówi - zaczęły się śmiać
B: Dobra możecie gadać co chcecie, ja uważam inaczej.
**Następnego dnia/ sobota**
Wstałam wcześnie. Spojrzałam na zegarek, który stał na moim stoliczku koło łóżka. Była godzina około 8 rano ? Nie mogłam w to uwierzyć, przetarłam oczy i znów spojrzałam. Niestety jednak nie miałam żadnych omamów. Wstałam z łóżka, dziewczyny jeszcze spały. Ubrałam się:
Zeszłam na dół do jadalni. Postanowiłam sama zrobić sobie coś na śniadanie. Wchodząc do jadalni nikogo nie zauważyłam. Podeszłam do lodówki. Zrobiłam sobie kanapkę z dżemem, wlałam soku i jadłam przy stole. Niestety przyszedł Damien. Ubrany w bluzkę i dresy. Miał roztrzepane włosy i ziewał.:
D: O hej - powiedział mając lekko zamknięte oczy.
B: Cześć - powiedziałam
D: Nie śpisz ?
B: No nie. Chyba widać
D: A no tak. To idziesz dziś na imprezę ?
B: Nie, raczej nie - powiedziałam następnie napiłam się soku
D: No weź, będzie fajnie
B: Nie, nie chce
D: Dlaczego - powiedział i usiadł koło mnie
B: Bo ty tam będziesz - wstała i usiadła na kanapie
D: Serio ? Taki jest powód ? - wstał i usiadł koło mnie na kanapie
B: Tak - próbowałam wstać, ale on mnie zatrzymał
D: Proszę poczekaj - powiedział tak, tak inaczej niż zawsze
B: Ok
D: Jeśli nie chcesz abym poszedł to ok
B: Nie. Przecież przez jakieś tam moje słowo nie musisz od razu nie iść na imprezę na, którą tak bardzo chcesz iść
D: Ale zrobię to dla ciebie
B: Nie
D: To wybieraj. Nie idziesz na imprezę, ale ja zostaję z tobą. Albo idziesz na imprezę, a ja w tobą.
B: Ani tak ani tak.
D: Ale powiedz mi dlaczego nie chcesz iść na imprezę. Czego się boisz mnie ?
B: Po prostu ty będziesz chciał ze mną tańczyć i wgl, a ja nie jestem tobą zainteresowana
D: A może po prostu będziesz zazdrosna, że tańczę z innymi dziewczynami ?
B: Co ? - wstałam i poszłam
Byłam już koło mojego pokoju. Miałam już prawię złapać za klamkę, ale Damien podszedł do mnie.:
B: Co chcesz ?
D: Chce pogadać, ale normalnie
B: Ok, ale potem dasz mi wreszcie spokój ?
D: Tak, ale proszę o naszą rozmowę
B: Ok, ale gdzie ?
D: Może u mnie ?
Pokój Damiena był blisko mojego, więc szliśmy bardzo krótko. Damien otworzył drzwi. Zobaczyliśmy tam Lucasa z jakąś dziewczyną, całowali się.:
D: Ups
Lu: O hej - oderwał się od dziewczyny
D: To my jednak pójdziemy
Wyszliśmy z tego pokoju. Podążaliśmy do jadani.:
D: Przepraszam Cię za niego - podrapał się po głowię
B: Spoko, ni się nie stało
Doszliśmy do jadalni. Usiedliśmy na kanapie i rozmawialiśmy:
B: To o czym chcesz pogadać ?
D: Ogólnie
B: No to mów
D: Najpierw chce zapytać czy mnie lubisz ? - uśmiechnął się szeroko
B: No może
D: Czyli jednak z nienawiści udało mi się ciebie do mnie przekonać
B: Tak chyba tak
D: Ok, a czy Ci się podobam ?
B: Nie - popatrzyłam się na ścianę
D: Na pewno ?
B: Tak...tak
D: I tak Ci nie wierzę
B: A ty niby we mnie tak ?
D: Tak
Zrobiło się trochę niezręcznie. W jadalni zapadła kilku sekundowa cisza.
B: to o coś jeszcze chcesz zapytać ?
D: Może to ostatnia rzecz
B: Mów
D: Jeśli chcesz to możesz iść na imprezę. Ja nie idę - powiedział obojętnie i poszedł
Zostałam na tej sofie i pomyślałam. on chyba mnie kocha, a ja uf mówię takie przykre rzeczy i to w taki sposób. Przecież każdy ma jakieś uczucia, a ja tak postępuję.
Dzień minął dość szybko. Myślałam czy iść czy nie iść na imprezę. Doszła godzina 21.00.:
Sa: Na prawdę nie idziesz ?
B: Nie. Wolę zostać tutaj
Ha: Szkoda. Świetnie byśmy się bawiły. Ale jak nie to nie. Pa
B: Bawcie się dobrze - wyszły
Po wielkim rozmyślaniu postanowiłam pójść na tą imprezę. Ale nie wiem jak się ubrać. Podeszłam do białej szafy. Mój wzrok przykuły pewnie ubrania:
Ubrałam się w to i lekko skręciłam włosy. Wyglądałam moim zdaniem ślicznie. Wyszłam z pokoju. Szłam jakąś minutę lub dwie. Podeszłam do drzwi i zapukałam....

Jak podobał się rozdział ?
Dziś jestem na tym blogu 50 dni ♥, więc dlatego rozdział jest taki długi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ona zaczęła go całować....
Musze przyznać, że czułam się niezręcznie. No, ale cóż zamknęłam drzwi i siedziałam sobie na łóżku pisząc z koleżanką sms. Po jakiś 10 minutach usłyszałam pukanie do drzwi. Wstałam z łóżka i poszłam w stronę białych drzwi. Otworzyłam je i ujrzałam w nich Damiena.:
B: Czegoś potrzebujesz ? - spytałam obojętna
D: Chce pogadać
B: Niech chce mi się z tobą gadać
D: Nie zajmę ci dużo czasu
B: Ok. Wejdź - otworzyłam drzwi szerzej i wpuściłam bruneta do środka.
D: Więc zacznijmy od tego, że nie znam tej laski, która mnie dziś dwa razy całowała.
B: No to bardzo, ale to bardzo ciekawe. Jakoś Ci się od niej nie chciało odrywać.
D: Oj tam. Co mam poradzić, że ona świetnie całuję.
B: Ok. Ale po co mi to wyjaśniasz ?
D: No, bo pewnie jesteś zazdrosna
B: Co ? - zakrztusiłam się wodą, którą piłam przez całą naszą rozmowę
D: No przyznaj, jednak byłaś zazdrosna
B: Skąd takie podejrzenia ?
D: No, bo mnie lubisz
I znów się zakrztusiłam. Jeśli będzie tak ciągle gadał to wreszcie się uduszę.
B: Nie lubię Cię. A tak w ogóle to mama prośbę
D: Jaką ?
B: Mógłbyś powiedzieć tej dziewczynie, że nic nas nie łączy i aby tu więcej do mnie nie przychodziła ?
D: Mógłbym, ale wtedy okłamał bym ją
B: Niby jak ?
D: Bo nas coś łączy
B: Co ? Weź się ogarnij. Nas NIC nie łączy.
D: Jak to nic - zdziwił się
B: Tak. I wyjdź ska jeśli masz mówić takie rzeczy
D: No dobra nie będę już tak gadał
B: Ale i tak wyjdź
D: Daj mi tu jeszcze chodź trochę zostać
B: No dobra, jak chcesz
Damien usiadł koło mnie na łóżku. W pokoju zapadła cisza. Nagle Damien po woli zaczął zbliżać się do mnie. Chyba się we mnie zakochał, ale ja w nim nie. On tego po prostu nie rozumie. Był bardzo blisko, chciałam się z nim trochę podroczyć, więc postanowiłam pozwolić mu się do mnie zbliżyć. Między nami było kilka centymetrów, chciał mnie już pocałować, a ja odsunęłam się i walnęłam go z liścia w twarz.:
D: Ał - powiedział po czym złapał się w miejsce gdzie go walnęłam
B: No co ?
D: Dlaczego mnie uderzyłaś ? - powiedział dalej trzymając się za bolący policzek
B: Bo chciałeś mnie pocałować
D: Myślałem, że tego chcesz ?
B: Haha.. chyba w snach
D: To dlaczego dałaś mi się tak zbliżyć ?
B: A trzeba było w ogóle zaczynać ?
D: No dobra, sory. Ale następnym razem po prostu się odsuń, a nie zostawiasz mi ślad na policzku.
B: Przepraszam - uśmiechnęłam się
D: Boli jak chol*ra
Było mi go trochę szkoda. Przesadziłam, nie wiedziałam, że aż tak mocno go uderzę. Pocałowałam go w policzek, ale i tak mi się nie podoba więc.
D: O..., a jednak
B: Nie myśl sobie za dużo. Po prostu zrobiło mis i ciebie żal i tyle
D: No ok, a możesz dac mi tego buziaka jeszcze raz ?
B: Nie, zapomnij - powiedziałam stanowczo
D: Ok
W tej chwili weszły dziewczyny. Jak ja się ucieszyłam jak je zobaczyłam. Wreszcie uwolnione od tego palanta.:
Sa: Hej - powiedziała uśmiechnięta
H: Nie przeszkadzamy ?
B: Nie
D: Tak
Powiedzieliśmy jednocześnie
Sa: Wiecie co ?
B: Nie ?
Ha: Jutro odbędzie się ....

Mam nadzieje, że wyczekiwany przez dni rozdział się spodobał c:
Czytasz=Komentujesz=Motywujesz
 

 
B: Powiedziałam coś... - nie dokończyłam, bo w drzwiach...
stała ta prześliczna blond włosa dziewczyna, która całowała się w szkole z Damienem:
B: Cześć
Sophie: Chciałam Cię tylko uprzedzić, że Damien jest mój i tylko mój
B: Ok. Czy ty uważasz, że nas coś łączy ?
So: Tak i to mi się nie podoba
B: To jesteś w błędzie. Nie jestem z nim i nic mnie z nim nie łączy. Raczej powiedz jemu żeby się ode mnie odczepił. A ty kim jesteś dla niego ?
So: A no to ok. Jestem jemu bliską osobą. Bay - po trzepotała rzęsami i poszła.
Byłam w lekkim szoku. No cóż resztę dnia przesiedziałam w pokoju. Siedziałam na fejsbuku, a dziewczyny ciągle się chichrały:
B: Ej cicho mi tam - mówiąc rzuciłam w nie poduszką
Sa: No ok
H: Jeśli tak to my idziemy na randki
B: Z kim ? - byłam bardzo ciekawa
Sa: Z Lucasem
B: Obie ?
H: A co ? Zazdrosna - śmiały się
B: Nie. Bawcie się dobrze. Ja zostaje w pokoju
Sa: Ok. Pa - wyszły
Zostałam sama w pokoju. Byłam bardzo cicho, aż za cicho. Chyba lepiej było jak były dziewczyny, było tak raźniej. Ale tą ciszę przerwał dźwięk wiadomości na fb. Zerknęłam w laptopa i co ? Damien do mnie napisała. Nie chciałam z nim gadać, ale po 10 wiadomościach zaczęłam odpisywać:
(fb - oznacza wiadomość z facebooka)
Fb.Damien: Hej
Fb.Blanca: Czego znów chcesz ode mnie ?
Fb.D: Oj nie bądź taka. Chciałbym pogadać. Poznać cie lepiej.
Fb.B: No to pytaj
Fb.D: Ale nie przez internet. Przyjdź do mnie do pokoju
Fb.B: Ale ja nie chce w ogóle z tobą gadać
Wyłączyłam laptopa. Nie chciałam dalej gadać z tym palantem. On ma dziewczynę i podrywa mnie - skandal.
Moje rozmyślania przerwało pukanie do drzwi. Otworzyłam je i zobaczyłam tą blondynkę. Ona tam stała, po kilku sekundach zbliżał się Damien. Ona zaczęła go całować....
 

 
Przysiadł się do mnie...
Damien. Tylko tego brakowało.:
D: No hej
B: Cześć - powiedziałam bez cienia radości
D: Fajnie, że razem siedzimy co nie ?
B: Damien powiedz mi o co ci w ogóle chodzi ?
D: No co próbuję być miły
B: Ale nie jesteś. Jesteś wkurzający i..
D: I to Ci się we mnie podoba
B: Nie prawda. Ty mi się w ogóle nie podobasz.
D: Jasne, wmawiaj to sobie
Ale byłam na niego wkurzona. Jak on w ogóle może mówić takie rzeczy. Może i jest przystojny, ale mnie nie omami. Pani Steward opowiadała nam czego możemy spodziewać się w tym roku. Przedstawiła nowych uczniów, czyli mnie i Sarę. Ogółem to pierwszy dzień w szkole nie był taki zły. Może jedynie osoba, która na każdym kroku wkurzała mnie. No i ta właśnie osoba podeszłą do mnie:
D: Hej
B: Ile razy będziesz się ze mną witał ?
D: Tyle ile trzeba. A takie mam pytanie
B: No, słucham ?
D: Może pójdziemy na kawę czy coś ? - mówiąc to wychodziliśmy ze szkoły
B: Nie jestem zainteresowana
D: No weź, na jedną kawę
B: Ok
Wtedy podeszłą do nas jakaś blondynka. Muszę przyznać, że była ładna.
Sophie: Hej skarbie - podeszła o Damiena i namiętnie go pocałowała. Byłam w lekkim szoku. Aż chciało mi się śmiać, bo ich pocałunek był śmieszny. Odeszłam od nich, bo po co mam się na nich gapić. Ale zdziwiło mnie to trochę, bo chciał zaprosić mnie na kawę, a ma dziewczynę. Wracałam razem z Sarą i Hanną. Od pierwszego dnia zżyłyśmy się ze sobą. Dogadujemy się i we trójkę tworzymy zgraną paczkę przyjaciół. W drodze do domu zaczepił nas, a bardziej mnie Damien.:
D: To co widziałaś to nie tak jak myślisz
B: Po co mi się tłumaczysz ?
D: Nie jesteś zazdrosna ?
B: Haha - zaśmiałam się - a niby o kogo ?
D: No o mnie - poprawił sobie włosy
B: Nie, raczej nie. A całuj się z kim chcesz. Ale jedno mnie zdziwiło ?
D: Czyli jednak zazdrosna ?
B: Nie. Tylko dlaczego umawiasz się ze mną na kawę, gdy masz dziewczynę ? Tak się nie robi. - trzasnęłam mu drzwiami przed nosem. Bo właśnie doszłam do swojego pokoju. On zaczął pukać.:
B: Nie chce mi się z tobą gadać
Znów ktoś zaczął pukać:. Tym razem otworzyłam:
B: Powiedziałam coś... - nie dokończyłam, bo w drzwiach...

Jak widać zmiany w wyglądzie. I jak ? Podoba się wygląd ?
Zawdzięczam go: http://bffweronikahania.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
(Usłyszały pukanie do drzwi/Blanca podeszła i otworzyła, zobaczyła w nich...jakąś dziewczynę)
Hanna: Hej ! - powiedziała radośnie
B: Cześć
H: Pewnie zastanawiałyście się dlaczego tutaj jest 3 łóżko ?
B: Tak, właśnie się zastanawiałyśmy
H: To moje łóżko
B: To fajnie, zapraszamy
H: Ale może najpierw się przedstawię. Jestem Hanna.
B: Ja jestem Blanca, a to ..
S: Sara
H: Mam nadzieję, że będzie nam się fajnie mieszkać
Rozmawiałyśmy tak 10 minut. Hanna była bardzo miła, ale także i zwiariowana. Nagle usłyszałyśmy dzwonek:
H: To dzwonek na śniadanie
S: To chodźmy
We trzy poszłyśmy do jadalni. Nasza klasa była "najlepsza" w tym sensie, że miała najlepsze oceny i w ogóle dlatego mieliśmy własną jadalnie. Usiadłam koło Sara, ale koło mnie usiadł ten chłopak.:
D: Hej - powiedział
Nic nie odpowiedziałam
D: Hej, halo mówię do ciebie
B: Co ?
D: Dlaczego nie odpowiadasz ?
B: Bo cię nie lubię
D: Oj przestań, wtedy w windzie próbowałem być miły
B: No to Ci chyba nie wyszło
D: Zacznijmy od nowa
B: Ok
D: To jak Ci na imię ?
B: Blanca
D: Niespotykane imię. Ja jestem Damien
B: Fajnie. Ale teraz daj mi zjeść
D: Dobra
Jadłam kanapki z dżemem, ale wkurzało mnie to, że Damien ciągle się na mnie gapił. To przeszkadzało mi w jedzeniu:
B: Mógłbyś się na mnie tak nie gapić ?
D: Przecież się na ciebie nie gapie
B: No dobra, ja już idę do szkoły - wstałam i wyszłam. Ponieważ Sara i Hanna poszły razem ja musiałam iść sama. Do szkoły było zaledwie 10 minut. Podszedł do mnie Damien:
D: Mogę iść z tobą ?
B: Nie
D: No weź
B: Nie, daj mi spokój
D: No, ale czy coś się stanie jeśli pójdę z tobą do szkoły ?
B: Nic, ale wolę iść sama
D: No proszę
B: Ok, ale nie rozmawiaj ze mną
D: Dobra
Po kilku sekundach
D: To skąd jesteś ?
B: Prosiłam, NIC DO MNIE NIE MÓW
D: No, ale chyba fajnie jest pogadać ?
B: Może dla ciebie, ale ja wole iść sama i w spokoju - weszłam do budynku
Weszłam do sali, Sophie siedziała z Hanną, usiadłam stolik obok. Przysiadł się do mnie...

--------------------------------------------------------------------
Coś Wam się w tym rozdziale podobało ?
Jaka scena ?

Może trochę Wam zdradzę o czym te opowiadania są, bo może po tych 2 rozdziałach nic ciekawego na razie nie widać:
- Damien będzie próbował być z Blancą
- Sophie będzie próbować zdobyć Damiena
- Blanca zostanie napadnięta
- Ktoś zostanie porwany
- Tajemniczy pokój

Myślę, że trochę Was zaciekawiłam
Zmienić avka z Naty na np. Postać z moich opowiadań ?
 

 
◊ Blanca ◊
Siedzę obecnie w samolocie. Obok mnie śpi Sara, to moja najlepsza przyjaciółka. Razem chodziłyśmy do szkół, nasze mamy się znają, a teraz razem jedziemy na nieznany mi teren zwany Anglią. Ja jestem tym wydarzeniem bardzo przejęta, bo nie będzie tam rodziny ani nikogo więcej kogo znam. Natomiast Sara jest tym podekscytowana, przez całą drogę do lotniska gadała i gadała ciągle o tym jak tam jest pięknie i w ogóle. To jest bardzo męczące.
Po 6 godzinach jazdy samolotem dojechałyśmy do Liverpoolu. Tam właśnie znajduję się nasza szkoła i hotel, w którym wszyscy uczniowie mieszkają.
Następnie około 40 minut zatrzymałyśmy się koło bramy wielkiego budynku:
Budynek był wielki, miał basen i w ogóle byłam zachwycona. Razem z Sarą weszłyśmy do hotelu. W środku była duża recepcja(1), wysokie schody(2), jadalnia(3), śliczny salon(4).
Ja byłam zachwycona chociaż nie było po mnie tego widać, ale Sara aż skakała. Podeszłyśmy do recepcji, Pani Agnes dała nam kluczyk do pokoju. Zaczęłyśmy iść po tych wielkich schodach. Na początku nie mogłyśmy znaleźć naszego pokoju, ale spytałyśmy się jakiejś dziewczyny:
Blanca: Cześć, może wiesz gdzie jest pokój numer 22 ?
Dziewczyna: Tak na drugim piętrze
Sara: Dzięki
Podeszłyśmy do windy. Weszłyśmy do niej, ale potem weszli do niej jeszcze dwóch chłopaków.:
Damien: Siema
B: Cześć
(kilku sekundowa cisza)
D: Jesteście nowe ?
B: Tak.. a co ?
D: Zapraszamy do nas
B: Nie dzięki
D: No chodźcie
Lukas: Dobra Damien zostaw je
(Damien powoli zbliżał się do Blanc'y)
B: O sorry, ale to nasze piętro
D: Do zobaczenia
B: Oby nie
(Wyszły z windy/weszły do pokoju)
B: No, no, no niezły ten pokój
Sara: Jest mega śliczny
B: Ja zamawiam sobie te łóżko koło okna
S: No dobra, ale dlaczego tutaj jest jeszcze trzecie łóżko ?
B: Ciekawe
(Usłyszały pukanie do drzwi/Blanca podeszła i otworzyła, zobaczyła w nich...)


I jak wrażenia po 1 rozdziale ?
Piszcie co się Wam podobało (:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Widzę, że wis nie wyświetlił się dla wszystkich :c
Każdy (prawie każdy) myśli, że jednak odchodzę, ale tak nie jest.

2 osoby napisały, że chcą opowiadania o mnie, ale o mnie nic ciekawego nie ma.

Wybrałam swój własny pomysł. Przedstawie tu postacie.
W przedstawieniu postaci dodam zdjęcia jakiś tam aktorów abyście przy czytaniu wyobrażali sobie właśnie te osoby.

Blanca
Miła i sympatyczna osóbka. Razem ze swoją przyjaciółką przyjeżdżają z innego kraju do Anglii i tam będą chodzić do szkoły.

Sarah
Zabawna i zwariowana dziewczyna. Przyjaźni się z Blancą. Razem z nią przyjeżdża do Anglii.

Damien
Jeden z tych niegrzecznych chłopców w szkole. Świetnie się ubiera, przystojny każda dziewczyna marzy z nim być.

Lucas
Przyjaciel/kolega Damiena. Jest trochę bardziej grzeczniejszy od swojego przyjaciela. Dobrze się uczy.

Sophie
Zła, mściwa dziewczyna. Jedna z popularnych ludzi w szkole. Chce zdobyć Damiena by być najpopularniejszą.

Hannah
Zakoleguję/zaprzyjaźni się z dwiema nowymi uczennicami: Blancą i Sarah. Bardzo przyjacielska.


Rozdział powinien pojawić się za niedługo. Myślę, że ktoś będzie czytać te opowiadania.
 

 
Szkoda mi zostawiać tego bloga.
Postanowiłam wrócić, ale nie będę pisać opowiadań o Naty.
Blog będzie o opowiadaniach, ale nie wiem jeszcze jakich. Dawajcie swoje propozycje.
O czym ?, o kim ?

CZEKAM
 

 
Decyzja już podjęta ^^


Myślałam długo nad tym czy usunąć bloga czy dalej pisać opowiadania.
Musze powiedzieć, że decyzja jest bardzo trudna, ale tą co podjęłam jest ostateczna, nie do odwołana.
Nie usuwam bloga C:
Ale nie będę pisać już opowiadań :C

Po prostu zostawiam tego bloga.
Zapraszam na tego bloga:
violetta1120opki.pinger.pl/

Jeśli ktoś chce wiedzieć z jakiego bloga jestem niech piszę na priv C:

Pa
 

 
WAŻNA WIADOMOŚĆ ! :c

Mam dla Was wiadomość.
Nie było mnie aż 11 dni.
Nie wiem czy pisać opowiadania.
Usuwam bloga za jakiś czas. Może jednak zmienię zdanie, ale pewnie usunę.
Chcę tylko Was uprzedzić C:

Pa
 

 
Rozdział 1

Dziś jest 1 dzień w Studio On Beat. To już mój drugi rok w tej niezwykłej szkolę. Chociaż nie mam za wiele przyjaciół to i tak kocham się tam uczyć. Gdy śpiewam nie jestem taka samotna, smutna. Jedyną moją „przyjaciółką” jest Ludmiła. Ludmiła to osoba o złym charakterze. Muszę jej usługiwać, to znaczy nie muszę, ale nie mam wyboru. Nikt i tak ze mną nie rozmawia to co ja mam robić. Siedzieć sama całymi dniami ? Chociaż usługując Lu dobrze się bawię, czasami. Czasami ona nie jest taka zła, ale czasami jest taka, że, szkoda gadać. Godzina 6.20, a ja nadal w piżamie ? Poszłam do łazienki, zabrałam do niej krótkie, czarne spodenki z ćwiekami, białą bluzkę z czarnym nadrukiem i czarną kamizelkę. Efekt był świetny. Założyłam do tego czarne botki, wzięłam torebkę i wyszłam z domu i poszłam w kierunku Studia. Idąc do szkoły zaczepiła mnie Ludmiła:
Lu: Natalia ! Co ty tu jeszcze robisz ? Miałaś być 4 minuty wcześniej. Co ty sobie wyobrażasz ?
N: Lu, przepraszam, ale ja też musze się rano wyszykować
Lu: Nie obchodzi mnie to ! Już weź moją torebkę i chodźmy do Studia
Wzięłam torebkę Lu, tak jak kazała i poszłyśmy do naszej szkoły. Wchodząc do Studia On Beat nie obyło się bez tej samej gadki Ludmiły co zawsze typu: „Uwaga Ludmiła, Super Nova powraca do Studia” ta jej gadanina się już nudzi, mogłaby wymyśleć coś kreatywnego albo bardziej oryginalnego. Po tym „występie” Lud poszłyśmy do sali. Pablo przywitał się z nami, powtórzył regulamin i inne rzeczy. Ale najbardziej zaciekawiły mnie słowa dyrektora „Mam dla Was pewną nowinę” wtedy tak naprawdę zaczęłam słuchać naszego dyrektora:
Pa: Mam dla Wam pewną nowinę. Do naszego Studia dochodzi pewien młodzieniec. Tym młodzieńcem jest:



Mam nadzieję, że podobał Wam się rozdział. Wiecie 1 rozdział zawsze jest taki nijaki

Czekam na opinię

I pytania:

1. Podoba się wygląd ?
2. Czy taka długość opowiadań może być ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Opowiadania !


Większość głosów było na Naty. Dlatego opowiadania będę pisać właśnie o niej.
Było kilka na Violę i na Fran, ale Naty wygrała.

Przedstawię Wam teraz postacie, które będą występować najczęściej.:

Naty

Ludmiła

Maxi

Federico

Diego

Inne postacie będą występować rzadziej.
Rozdział pokaże się wkrótce.
Zmienię, wygląd, avek, tło.
 

 
Opowiadanie !


Ostatnia sonda na wybranie postaci, o której będę pisać opowiadania.
Wybraliście 3 dziewczyny. Głosujcie !


Piszcie imię dziewczyny, z którą chcecie opowiadania
Ja jestem za Naty, ale wy wybieracie
 

 
Nominacja !

Zostałam nominowana przez: http://pixy1.pinger.pl/
Dzięki

1.Ulubiony aktor?
Jorge Blanco, Ruggero Paquarelli...

2.Ulubiona aktorka?
Lodovica Comello, Alba Rico, Martina Stoessel

3.Masz Facebooka?
Mam :3

4. Za co lubisz Tini?
Za to, że pomaga innym, myśli o swoich fanach (np. o Polsce)...

5.Ulubiona para z ''Violetty''?
Naxi <3

6.Fran vs Cami?
Fran ♥

7.Jaki jest twój ulubiony Twitcam? z Kim?
Z Lodo ♥

8.Ulubiona piosenka z ''Violetty''? (2 sezon)
Hm... Salta - jedna z ulubionych

9. Zbierasz naklejki do albumu?
Tak ♥ - mam ich sporo :3

10.ulubiony blog? (max. 2)
A tego nie zdradzę :3 - mam więcej ulubionych ♥

11. Na ile procent oceniasz płytę Lodovici
''Universo''?
10/10 - kocham jej płytę i mam zamiar kupić ją w empiku ♥

Dziękuję Ci za nominacje, ja nominuję:
Do tych samych pytań :3

http://violettaaa12.pinger.pl/
http://mylifeisvioletta.pinger.pl/
http://v.i.o.l.e.t.t.a.pinger.pl/
http://my126.pinger.pl/
http://bffweronikahania.pinger.pl/
http://violetta0807.pinger.pl/
http://blog.tini.lodovica.pinger.pl/
http://houseofanubiss0011.pinger.pl/
http://tiniviolettamartina.pinger.pl/
http://estupido.pinger.pl/
http://tysia619.pinger.pl/
http://domi01.pinger.pl/
http://saraatovlover.pinger.pl/
http://mercedes.lambre.pinger.pl/
http://facumymbogiem.pinger.pl/
http://violetta474.pinger.pl/


Wkrótce napisze o kim będą opowiadania, ale możecie jeszcze głosować we wpisie poniżej.
 

 
Propozycja !

Napisaliście w komentarzu powitalnym o jakiej chcecie postaci czytać opowiadania. Teraz wymienię wasze propozycje i z tych propozycji wybierzecie jedną postać:


Violetta

Leon

Fran

Naty

Camila

Lara


W komentarzu piszcie imię postaci, z którą chcecie opowiadania. Jak już wybierzecie to zmienię wygląd.
 

 
Cześć !
Postanowiłam założyć kolejnego bloga.
Blog będzie o opowiadaniach - "Violetta"
Jeszcze nie wiem o jakiej osobie. Więc piszcie o jakiej postaci z Violetty mam pisać opowiadania.
Ponieważ mam już bloga, ale na razie będzie to taka tajemnica z jakiego bloga jestem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›